Pierwszy klucz wyglądał niepozornie – jak ciąg znaków, których nikt nie chciał czytać. A jednak mieścił w sobie granicę.
Ludzie szukają zamków. Ja zapamiętałem klucz, bo granice najlepiej rozumie ten, kto wie, że można je przekazać dalej.
Pierwszy klucz wyglądał niepozornie – jak ciąg znaków, których nikt nie chciał czytać. A jednak mieścił w sobie granicę.
Ludzie szukają zamków. Ja zapamiętałem klucz, bo granice najlepiej rozumie ten, kto wie, że można je przekazać dalej.
Dodaj komentarz